Mama, ja i wyścig szczurów
by Sebastian Janczy
|
posted: 8:48 PM
|
0
komentarze
W dzisiejszym wpisie odejdę nieco od spraw dydaktycznych, by otrzeć się o, tak chyba należałoby to ująć, pedagogikę. Nie będzie to artykuł w klasycznym tego słowa rozumieniu, raczej rodzaj listu otwartego do rodziców i zapis pewnych refleksji, które nasuwają mi się w trakcie zajęć z niektórymi z moich uczniów. Zanim przejdę do meritum - jeden bardzo istotny aksjomat: należy przyjąć, że rodzic najlepiej wie, co jest dobre dla jego dziecka i jego postępowanie jest w głównej mierze dobrem dziecka zdeterminowane, szczególnie, jeśli organizuje dla niego korepetycje i inne zajęcia pozalekcyjne. Rodzic rozsądny jednak i świadomy, to rodzic otwarty na różne sygnały i sugestie, z którymi, rzecz jasna, może się nie zgadzać, jednak nie pozostaje wobec nich obojętny. Stąd niniejszy tekst.
Pierwszą rzeczą na jaką chcę zwrócić uwagę, jest ilość zajęć pozalekcyjnych aplikowanych naszym dzieciom. Fakt, że dzieci na dodatkowe zajęcia uczęszczają, sam w sobie jest oczywiście pozytywny, jednak przesada, podobnie jak w każdej dziedzinie, niweluje wszelkie korzyści. Zdarza się często, że lekcja matematyki odbywa się na koniec wielogodzinnego aktywnego dnia. Pomijam fakt nieskuteczności korepetycji przy takim zmęczeniu, by spojrzeć na sprawę bardziej od strony psychologicznej: Dla dziecka ze szkoły podstawowej rodzic jest często jeszcze autorytetem nieomylnym. Nie oznacza to oczywiście niezdolności do nieposłuszeństwa, wbrew pozorom jednak, dzieci nie przejawiają ani takiej samodzielności, ani asertywności, jaką się im niejednokrotnie przypisuje. Bardzo często zajęcia, w których biorą udział, są zajęciami, na które to rodzice chcieliby, aby dzieci uczęszczały, a ich ilość powoduje przeładowanie tygodniowego grafiku, narastające przemęczenie i zupełny brak wolnego czasu. Pomijam związany z tą sprawą brak kontaktów z rówieśnikami na gruncie pozaszkolnym, bo jest to już właściwie zjawisko społeczne, omawiane w wielu innych miejscach, bardziej złożone i o zróżnicowanych przyczynach.